Pracownik Trumpa zarabiał na jego słowach. Zawieszczony w obowiązkach
Operator urządzenia wspomagającego przemowy byłego prezydenta USA miał dostęp do jego tekstów na tyle wcześnie, że mógł obstawiać jego wypowiedzi. Zarobić miał ponad 100 tysięcy dolarów.

Pracownik zajmujący się obsługą urządzenia do odczytywania tekstów przemów dla Donalda Trumpa znalazł się w centrum skandalu związanego z możliwością czerpania korzyści finansowych z wewnętrznej informacji. Mężczyzna dysponował dostępem do zawartości, którą przyszły do wygłoszenia były prezydent, co dało mu znaczną przewagę na rynku zakładów bukmacherskich.
Szacuje się, że poprzez obstawianie przyszłych wypowiedzi i stanowisk politycznych Trumpa, pracownik mógł zgromadzić przychód przekraczający 100 tysięcy dolarów. Ta kwota stanowi wynik jego wczesnego dostępu do materiałów, które dopiero miały być ujawnione publicznie podczas oficjalnych wystąpień.
W związku z pojawiającymi się podejrzeniami władze podjęły decyzję o zawieszeniu mężczyzny w wykonywaniu jego funkcji. Krok ten ma na celu prowadzenie wnikliwego dochodzenia w sprawie możliwych naruszeń przepisów dotyczących wykorzystywania informacji poufnych w celach spekulacyjnych.
Sprawa rzuca światło na kwestię bezpieczeństwa informacji w otoczeniu prominentnych postaci politycznych oraz na ryzyko związane z dostępem pracowników do poufnych materiałów. Śledztwo ma na celu ustalenie pełnego zakresu ewentualnych nieprawidłowości i ewentualnych dodatkowych osób zaangażowanych w schemat.
Na podstawie materiału Interia. Link do oryginału →

III Jelczański Zlot Motocyklowy przeszedł do historii
JELCZ-LASKOWICE. W dniach 19–21 czerwca teren przy ulicy Stawowej 30 zamienił się w serce dolnośląskiej kultury motocyklowej. III Jelczański Zlot Motocyklowy, zorganizowany przez M
Czytaj na PolskaNaMotocyklu.pl →